Pietrusem
do domu w Leicester |
Po obyciu spaceru w centrum
i zajzeniu do kilku sklepow wracem obok apteki czy drogerii giganta. |
Po lewej widac dach "
najwiekszego targowiska w tej czesci Europy" (taka jest tego miejsca
reklama). |
![]() |
Targowisko. Wewnatrz setki
straganow, w wiekszosci z owocami i warzywami, ale sa takze ciuchy, zegarki,
elektronika, i wiele innych. |
Odnajduje przystanek i wsiadam
(jak sie okazuje) do tego samego pietrusa, ktorym jechalem poprzednio. |
Jedziemy niesamowicie waskimi
uliczkami centrum . . . |
Autobusy wypelniaja cala
uliczke . . . |
Mozna dokladnie zobaczyc,
co sie dzieje w pokojach na pierwszym pietrze mijanych domow zwlaszcza,
za autobus jedzie wolniej niz piesi na chodniku.. |
Swiatecznych dekoracji przybywa. |
Widocznym na zdjeciu dwu-etapowym
przejsciu dla pieszych widac labirynt, ktory zmusza do zatrzymania sie
przed przekroczniem drugiej czesci jezdni mimo, ze ona ma szerokosc ok.
dziesieciu krokow. |
Podloga wykonana z bardzo
szorstkiego materialu. |
Dojezdzam do przystanku kolo
mego miejsca mieszkania. |
schodkami w dol . . . |
. . .obok kierowcy .. . |
... i wysiadka. Mam 300
m do domu. Widoczne jest urzadzenie z ekranem, drukujace bilety. |
Leicester, 23 pazdziernik
2013 r. |